News
Wyprawy
Plany
Różne zdjęcia
Linki
Kontakt
Moja Jawa TS350
Usprawnienia
Remont Jawy (fotki)
CZ 350 Oli
Remont CZ (fotki)
Rower
Przyczepka rowerowa

e-mail

Dzień 5

5 DZIEŃ

Niedziela ;( . Ostania szansa- jedziemy do Polanicy. Ciągle mam nadzieje, że uda mi się kupić przerzutkę w niedziele. Przez brak możliwości zmiany przełożeń jadę z tak wysoką kadencja, że już mnie zaczynają boleć uda i _u_ _ (i to nie od zmęczenia), Cały czas odruchowo próbuję wrzucić twardszy bieg). Podjeżdżamy pod sklep rowerowy w Polanicy. Kompletne załamanie. Nie ma tel. kontaktowego do właściciela;( Nagle podjeżdża jakiś samochód. Ku naszej radości jest to właściciel, który przypadkowo wpadł na chwilę po coś do sklepu. (albo mamy nieziemskie szczęście albo zadziałały tu jakieś siły nadprzyrodzone ;) ). Kupuje przerzutkę, dostaje brakujący kawałek łańcucha, Graba kupuje siodełko (poprzednie kompletnie pogiął i ciężko mu było na nim jechać). Przez Bystrzyce Kłodzką wracamy ku podnóżom Czarnej Góry. Czerwonym szlakiem kierujemy się na szczyt. Nie wiem czemu ale zbaczamy ze szlaku na nową ścieżkę, która według nas prowadzi prosto na szczyt. Robi się coraz bardziej stromo i nagle ścieżka się kończy. Decydujemy się nieść rowery. Wszystko jest zarośnięte trawa, mchem, co skutecznie maskuje wszystkie dziury, korzenie, a nawet leżące drzewa. To było najgorsze podejście na wyjeździe (a przynajmniej tak mi się wtedy wydawało) wreszcie zdobywamy szczyt i dalej czerwonym szlakiem na Śnieżnik. Trzeba nieźle manewrować żeby się nie wyłożyć. Z daleka widzimy schronisko. Zjazd staje się coraz szybszy i zaczynają się kałuże (wyrwy w ziemi wyżłobione przez spływająca wodę ;) ). Omijam przeszkody co chwile zjeżdżając ze ścieżki, aż w końcu przypłacam to prześmieszną "glebą". Plecak zaczepia mi się o gałąź drzewa i ściąga mnie z roweru. Problem w tym, że niezupełnie - nogi nadal zostają wpięte w time'y . W takiej pozycji (wisząc na gałęzi z nogami wysuniętymi daleko do przodu, trzymającymi rower) czekam, aż mnie Graba odepnie ;). Jeszcze tylko krótki podjazd i jesteśmy w schronisku na Śnieżniku. Wjazd na szczyt zostawiliśmy sobie na następny dzień. W schronisku by dostać się do WC/prysznica trzeba wrzucić 1zł. Oczywiście wchodząc z ręcznikiem na ramieniu i mydłem w ręce zastaje muszle klozetowa ;) - skąd mogłem wiedzieć, że prysznice są po drugiej stronie. ;)

Dzień 1
Dzień 2,3
Dzień 4
Dzień 5
Dzień 6
Dzień 7,8
Dzień 9
Dzień 10,11
Statystyka
Trasa przejazdu
Galeria
1 2 3 4 5 6
Wyprawa 2003
Wyprawa 2007

2002-2006 © M4riush & gr4b4. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.