News
Wyprawy
Plany
Różne zdjęcia
Linki
Kontakt
Moja Jawa TS350
Usprawnienia
Remont Jawy (fotki)
CZ 350 Oli
Remont CZ (fotki)
Rower
Przyczepka rowerowa

e-mail

Dzie 2 i 3

2 DZIE

Jak zwykle wstalimy za pno i wyjechalimy z opnieniem. Kierowalimy si na poudnie w stron Zibic z zamiarem dojechania do jezior niedaleko granicy. Po drodze znowu troch padao ale zaraz wyschy nam koszulki i jechao si wietnie. Powtrzya si sytuacja z Wrocawia... "Znowu jadc za Mikiem zaliczyem OTB. (da si przyzwyczai). Tak to jest jak si szybko jedzie i kto przed tob hamuje na prostej drodze zaraz przed zakrtem przed ktrym stoi zakaz skrtu, a ty si niczego nie spodziewasz ;) " Ja po prostu przypomniaem sobie, e ta droga na lewo to niezy skrt;) . Wpadlimy z wizyt do kolejnej ciotki i za jej namow ju nigdzie si tego dnia nie ruszylimy (poza WC;) ). Dalej standartowo- jedzonko, telefon do domu, plany na nastpny dzie i znowu za pno poszlimy spa.

3 DZIE

Ruszylimy wreszcie zdoby par szczytw. Widok gr przed nami motywowa nas do szybszej jazdy. W jakim miasteczku zaopatrzylimy si w prowiant, najedlimy w restauracji. W dalsz drog ruszylimy w peni sil i w dobrym humorze. Nareszcie zjechalimy z asfaltu. Na sam pocztek "Zoty Jar", przeogromna skaa co wida na zdjciach, na ktrych my to mae kropki. Zacza si odzywa wyjechana rednia zbatka w korbie i przy wikszej sile przeskakiwa mi acuch co utrudniao troch na podjazdach, a do koca wyjazdu(ale w sumie za bardzo to nie przeszkadzao). Teraz ju cigle jedziemy lasem. Piknym w..., po lewej stronie rzeczka(czerwony szlak ze Zotego Stoku). Cigle pod gr. W kocu kamienie i boto uniemoliwiaj jazd i niesiemy rowery. W drodze na "Jawornik Wielki" 870m n.p.m. dorwalimy si do malin, ktre porastaj cae zbocze gry. Na szczycie kilka fotek i pierwszy zjazd;) Troch nas wytrzso, ale trzeba si przyzwyczai (wszystko przez te cikie plecaki). Jadc w d nabralimy zbyt duej prdkoci i zgubilimy szlak. Znalelimy drog i dojechalimy do Orowca. Konsumujc batony mielimy nieze widowisko. Trzy psy prboway si nawzajem zagry. Troch si wtedy zestykowaem*;) W Ldku Zdrj szukalimy noclegu. Znalelimy schronisko w Stjkowie. Ju zakwaterowani, bez plecakw pojechalimy szlakiem pieszym. Uznaem, e zdymy wrci zanim si ciemni. Po drodze trafio si rdeko. Im dalej jechalimy tym byo ciej. Pod gr po kamieniach i korzeniach, rewelacja. Bez plecakw nie byo to dla nas zbyt duym wysikiem. Zrobilimy dopiero poow trasy, kiedy zapada ciemno. To bya jazda. Po ciemku, po kamieniach, korzeniach (z lampkami) nawet nie byem pewny czy dobrze jedziemy. cieka robia si coraz wsza i wsza a w kocu znika;) W tym miejscu, w oddali byo ju wida jakie wiata i do schroniska dojechalimy na 22.

*zestykowa si - ja si okazuje w duej czeci naszego kraju sowo to nie jest znane:). Oznacza chwilowe, jednak dosy mocne przeraenie si.

Dzie 1
Dzie 2,3
Dzie 4
Dzie 5
Dzie 6
Dzie 7,8
Dzie 9
Dzie 10,11
Statystyka
Trasa przejazdu
Galeria
1 2 3 4 5 6
Wyprawa 2003
Wyprawa 2007

2002-2006 © M4riush & gr4b4. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.